A
A
A
szukaj
wersje językowe Polski English
BIP

 

  • Budowa: ukończona w 1908.
  • Razem z budową elektrowni zbudowano bocznicę kolejową i wykopano studnię artezyjska. Zbudowano też budynek administracji.
  • W 1917 po wybuchu jednego z kotłów zostaje zbudowana prowizoryczna kotłownia z kotłami przeniesionymi z Elektrowni Miejskiej.
  • Rozbudowa: 1918-1923 - budynek elektrowni zostaje powiększony w kierunku południowym.
  • Zniszczenia: Elektrownia znacznie ucierpiała we wrześniu 1939. Po X.1944 została zbombardowana przez Niemców a ocalałe mury wysadzono.
  • Odbudowa: po wojnie uznano, że w wyniku odbudowy elektrownia powinna zostać przekształcona w ciepłownię, co też się stało. Budynek administracji został obniżony o jedno piętro.
  • Obecnie: w budynku Elektrowni jest Muzeum Powstania Warszawskiego.
  • Budynek jest ściśle związany z dziejami Warszawy - jest jednym z nielicznych zachowanych dziś przykładów architektury przemysłowej początku XX wieku, z piękną ceglaną fasadą, która teraz, w wyniku prac konserwatorskich, odzyskała swój dawny blask.
  • Podczas Powstania Warszawskiego przebiegała w pobliżu linia tzw. twardego frontu. Po wojnie ten zabytkowy budynek przechodził różne koleje losu. W latach 70. jego piękną, starą, czerwoną cegłę zakryto szarym tynkiem, zwanym powszechnie "barankiem". Ostatnim użytkownikiem budynku była firma SPEC.

 

  • HISTORIA budynku Elektrowni Tramwajowej

"We wrześniu 1905 roku rozległy plac, pomiędzy ulicami Przyokopową i Towarową aż do Grzybowskiej, stał się placem budowy nowej elektrowni tramwajowej. Mimo trudności, budowę pod kierunkiem naczelnego inżyniera Jana Lenartowicza zakończono 15 lutego 1908 roku Elektrownia została uruchomiona.

 

Prace budowlane prowadziła firma Władysława Czosnowskiego, konstrukcje żelazne montowała firma „Borman, Szwede i S-ka”, bocznicę kolejową podciągnęła na teren elektrowni firma K. Troczewskiego, „T. Godlewski i S-ka” zapewnił kanalizację, wodociągi i centralne ogrzewanie, „W. Fitzner i K. Gamper” – kotły. Natomiast studnią artezyjską na terenie Elektrowni zajmowały się dwie firmy – „Rychłowski, Wehr i S-ka” ją wywiercił, a „Rohn, Zieliński i S-ka” dostarczył odpowiednią pompę.

 

Na Elektrownię składało się kilka budowli o szacie zewnętrznej typowej dla ówczesnego budownictwa przemysłowego. Charakteryzowały je licowane czerwoną cegłą elewacje, kontrastujące z barwą ozdobnych blend, czyli wieńczonych łukami płycin wypełnionych jasnym tynkiem. W podobnym stylu utrzymano nota bene architekturę wznoszonych równocześnie z Elektrownią zajezdni tramwajowych.

 

Od strony Grzybowskiej stanął kilkupiętrowy budynek mieszkalno-administracyjny. Był niemal identyczny z siedzibą Dyrekcji Tramwajów Miejskich przy ulicy Młynarskiej. Nakryty został wysokim łamanym dachem, a jego elewacje ozdobiły białe płyciny, kontrastujące z ceglanymi elementami architektonicznymi.

 

Usytuowanemu od strony Przyokopowej budynkowi maszynowni i kotłowni nadano natomiast formy neoromańskie. Ceglaną budowlę, przypominającą nieco średniowieczne zamczysko, ozdobiły ogromne, półkoliście zamknięte okna, szkarpy, sterczyny z iglicami i blendy. Gmach oblicowano czerwoną cegłą, dostarczoną przez cegielnię Korwinów. Projektanci byli zadowoleni z architektury budynku, co w 1911 roku potwierdził w swym artykule, zamieszczonym na łamach „Przeglądu Technicznego”, inżynier Lenartowicz: „Co do zewnętrznego wyglądu budynku elektrowni architekt postawił sobie za zadanie uczynienie z tych budowli fabrycznych [...] możliwie harmonijną i estetyczną całość [...], toteż budowla ta odpowiada wszelkim wymaganiom estetyki”.

 

Wewnątrz gmachu maszynowni ustawiono trzy turbozespoły po tysiąc dwieście kilowatów, łącząc je z prądnicami prądu stałego, a także sześć wielkich kotłów systemu „Fitzner&Gamper”. Górujący ponad budowlą olbrzymi, ceglany komin, wysoki na siedemdziesiąt metrów, stał się odtąd charakterystycznym elementem przemysłowego krajobrazu tej części miasta.

 

Aby zabezpieczyć Elektrownię przed skutkami nierytmicznych dostaw paliwa do kotłów, ustawiono obok skład węgla. Stalowy szkielet jego konstrukcji dostarczyła warszawska firma „Borman, Szwede i S-ka”. Do budynku doprowadzono tory kolejowe, a węgiel wyładowywano z wagonów obracanych na specjalnych tarczach. Wyładunek ułatwiały dwie wieże elewatorowe, umożliwiające przerzucanie węgla na taśmociągi. Zważony na specjalnych wagach ładunek zrzucano w składzie, skąd w razie potrzeby przenośniki taśmowe dostarczały go pod kotły. Ich zaopatrzenie w wodę zapewniała głównie studnia artezyjska. Zapas wody zapewniał podziemny zbiornik, umiejscowiony w pobliżu kotłowni, tam, gdzie dziś stoi budyneczek muzealnego sklepiku.

 

W 1910 roku Elektrownia zatrudniała siedemdziesięciu pięciu pracowników.

 

Pod koniec pierwszej wojny światowej, 13 kwietnia 1917 roku, w Elektrowni nastąpiła katastrofa. Kontrola techniczna w tym czasie osłabła tak bardzo, że nastąpił wybuch kotła. Huk eksplozji słychać było na całej Woli. Zniszczenia kotłowni były tak poważne, że tramwaje stanęły na blisko dwa miesiące.

 

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości Elektrownię przejął magistrat. Niebawem, w 1923 roku, budynek poddano rozbudowie. Niewykluczone, że prace te przeprowadzono zgodnie z projektem Juliusza Dzierżanowskiego. Od strony Przyokopowej gmach Elektrowni wydłużono o ponad trzydzieści metrów. Przebudowa została wykonana w sposób niezwykle kulturalny, z respektem dla stylu istniejącej budowli. Wewnątrz umieszczono dwa nowe turbozespoły, zamówione w szwajcarskiej firmie „Brown-Bovery”. Powstały też wówczas mieszkania dla oficjalistów.

 

Do 1939 roku warszawska sieć tramwajowa stale się wydłużała i Elektrownię nadal rozbudowywano i modernizowano. Kolejne rozbudowy nastąpiły w latach 1925-1929 i 1930-1932. W miejscu kotłów sprowadzanych z Niemiec pojawiły się ogromne kotły polskiej produkcji, dostarczone przez znakomicie rozwijającą się poznańską firmę „H. Cegielski”.

 

We wrześniu 1939 roku niemieckie bomby zdewastowały częściowo Elektrownię przy ulicy Przyokopowej. Odbudowana przez okupanta, do lata 1944 roku działała – jak większość warszawskich zakładów – pod niemieckim zarządem komisarycznym. W pierwszych godzinach Powstania Warszawskiego dwie grupy „Kedywiaków” starły się na jej terenie z niemieckimi żandarmami i żołnierzami Wehrmachtu. Tragiczny dla Elektrowni Tramwajowej okazał się 6 sierpnia 1944 roku – tego dnia Niemcy rozstrzelali jej cywilną załogę.

 

Zbombardowana ponownie w trakcie Powstania, a później wysadzona przez Niemców w powietrze, Elektrownia Tramwajowa na Woli przestała ostatecznie istnieć po wojnie. Ówczesne władze podjęły decyzję o jej likwidacji, nie rezygnując jednak z prowizorycznej odbudowy niektórych obiektów. W miejscu dawnej maszynowni urządzono podstację prostowników, kotłownię przystosowano do ogrzewania okolicznych domów".

 

Fragment książki "Przewodnik po Woli", autor Jerzy S. Majewski (wydawnictwo Muzeum Powstania Warszawskiego, premiera: 2010 rok)

close