A
A
A
szukaj
wersje językowe Polski English
Wydarzenia
16 03 1999 W oczekiwaniu na siedzibę Jest niewesoło, nic się nie dzieje, a muzeum musi być zbudowane do końca 1999 r., bo inaczej umowa przestaje obowiązywać - martwi się Izabela Maliszewska, kierownik Muzeum Powstania Warszawskiego, które dziś mieści się kątem w Muzeum Historycznym, a zbiory trzyma w magazynach. - Muzeum będzie. Osobiście za to ręczę - zapewnia Antoni Feldon, szef spółki Reduta, inwestora całego kompleksu. Bez ziemi i pieniędzy O tym, że muzeum powstanie przy ul. Bielańskiej 10, w miejscu, gdzie zachowały się ruiny dawnego Banku Polskiego, ostatniego bastionu obrony Starówki, postanowiono na początku lat 80. Trudniej było z realizacją. Magazyny miał tu Zakład Lamp Profesjonalnych. W 1992 r. wojewoda przekazał mu działkę w użytkowanie wieczyste, nie zabezpieczając przy tym praw Muzeum Powstania Warszawskiego. Zaraz potem upadający zakład sprzedał ziemię spółce Reduta. Zrobił się szum. Szef Reduty Antoni Feldon tłumaczył, że o muzeum dowiedział się po fakcie. Sam zamierzał postawić przy Bielańskiej centrum biurowo-bankowe. Ostatecznie doszło do podpisania umowy, w której Reduta zgodziła się, aby na parterze przyszłego centrum miasto zbudowało część muzealną. 31 lipca 1994 r., w przededniu 50. rocznicy wybuchu Powstania, uroczyście wmurowano kamień węgielny. Muzeum nadal nie miało szczęścia. Pieniądze na tę inwestycję gmina Centrum wydała na bieżące potrzeby. Dopiero w 1996 r. wojewoda podpisał nową umowę ze spółką Reduta: w zamian za sfinansowanie budowy muzeum dostanie ona na własność działkę przy ul. Bielańskiej 10 (teraz jest tylko użytkownikiem wieczystym). Inwestor optymistą Dziś na budowie dzieje się niewiele. Pod częścią, w której ma być muzeum, stoją rusztowania osłonięte zieloną siatką. Żadnych robotników jednak nie zauważyłam. Cezary Gomza z biura prasowego urzędu wojewódzkiego twierdzi, że wskutek odwlekania rozpoczęcia inwestycji straciły ważność pozwolenia budowlane i spółka powinna zacząć się starać o nie od początku. - Reduta budowę formalnie rozpoczęła, są wpisy w dzienniku budowy - zapewnia Maria Zamoyska, naczelnik wydziału architektury w Śródmieściu. - Pozwolenie na budowę mamy, ale zostanie ono lekko zmienione. Do tej pory muzeum o powierzchni 2,5 tys. m kw. miało być w piwnicach. Nie wiadomo, co miałoby być nad nim. Postanowiliśmy więc odciąć część na rogu Bielańskiej i Daniłłowiczowskiej i tam od piwnic po dach urządzić muzeum. Dla powstańców tak będzie lepiej - mówi architekt Michał Borowski, projektant całego kompleksu. - Muzeum miało znajdować się w części od al. "Solidarności". Inwestor zmienił lokalizację bez konsultacji z nami. Prawdopodobnie dlatego, że tam mury już stoją, więc zawsze można powiedzieć, że stan surowy jest - zastanawia się Izabela Maliszewska. Co czeka Redutę, gdyby nie zdążyła w terminie? - Zapłacilibyśmy jakąś karę, ale budowa muzeum to zobowiązanie moralne i nie wyobrażam sobie niedotrzymania umowy - twierdzi Antoni Feldon. -------------------------------------------------------------------------------- [Podpis pod foto] Reduta Powstańcza wciąż czeka... WAW
data publikacji 29 03 2005 powrót do Archiwum >
close