A
A
A
szukaj
wersje językowe Polski English
Wydarzenia
04 10 2004 ROBI WRAŻENIE W 60. rocznicę upadku Powstania Muzeum Powstania Warszawskiego, choć nie do końca wyszykowane, zostało otwarte już na stałe.
W sobotę - podobnie jak podczas pierwszego otwarcia muzeum 31 lipca - zjawiły się tłumy warszawiaków. Ostatni zwiedzający wyszli o godz. 1.30 w nocy. Bardzo tłoczno było też w niedzielę - aby dostać się do środka, trzeba było odstać swoje w olbrzymiej kolejce. Nikogo to nie zrażało, nawet tych, którzy - jak Monika Chmielewska z Los Angeles - przyjechali z daleka. - Imponujące! Niesamowite wrażenie, jakbym weszła w przestrzeń wojny - mówiła z uznaniem. Jej ojcu Henrykowi Chmielewskiemu - powstańcowi, autorowi przygód "Tytusa, Romka i A'tomka" - spodobał się zrekonstruowany niemiecki bunkier. - Taki sam stał przed Uniwersytetem - wspominał. Tylko nieliczni krytykowali. - Jest zbyt ponuro. Pamiętam Powstanie. Było weselej - wytykał Wiesław Zawadzki. Oprócz bunkra w porównaniu z sierpniem ekspozycja wzbogaciła się m.in. o przygotowaną z myślą o najmłodszych salę Małego Powstańca, bardzo realistyczne zdjęcie przedwojennej warszawskiej ulicy oraz odtworzone powstańcze groby. W sumie wystawa składa się z ponad 2 tys. zdjęć i ponad 600 eksponatów. Niestety, mimo zapowiedzi ekspozycja wciąż nie jest gotowa w całości. Zaskoczone tym faktem było nawet kierownictwo muzeum. - Zespół, który za to odpowiada, trochę nas wprowadził w błąd - przyznaje Marcin Roszkowski, pracownik placówki. Do końca października wstęp do muzeum jest bezpłatny. Ekspozycja udostępniana będzie od czwartku do niedzieli w godz. 10-20 (czwartek) i 10-18 (piątek-niedziela). GRZEGORZ RZECZKOWSKI W rocznicę upadku Rocznicę upadku Powstania uczczono również w innych punktach stolicy. Nad kanałami, którymi powstańcy przedzierali się ze Starówki do Śródmieścia, harcerze ustawili kilkaset zniczy. Przy włazach pojawiły się naturalnej wielkości kartonowe sylwetki żołnierzy. Świece zapłonęły także przed tablicami upamiętniającymi miejsca walk. Zwiedzającym udostępniono również marmurowe schody w Muzeum Ziemi PAN przy al. Na Skarpie 27. Zachowały się na nich ślady krwi anonimowego powstańca - jedyna taka pamiątka sprzed 60 lat. GREG [Podpis pod fot.] Rozmach wystawy przyćmił niedoróbki MET
data publikacji 29 03 2005 powrót do Archiwum >
close