A
A
A
szukaj
wersje językowe Polski English
Wydarzenia
17 06 2000 Panorama Wajdy W starej gazowni na Woli Andrzej Wajda chciałby urządzić panoramę Powstania Warszawskiego. Pomysłem zainteresowana jest Fundacja "Wystawa >>Warszawa Walczy 1939-45<<" Miejsce na Panoramę Wajda rzeczywiście wybrał niesamowite. Przy Prądzyńskiego, nieopodal Kasprzaka, wypatrzył należące kiedyś do miejskiej gazowni dwie rotundy z 1888 roku. Piękne budowle z czerwonej cegły zamykają ogromną, pustą przestrzeń - każdy po blisko dwa tysiące metrów kwadratowych. Wewnątrz, wzdłuż ścian, chwiejące się balkony i balustrady uginają się pod ciężarem przysiadających tam gołębi. Słychać donośne gruchanie. Zbiorniki nie są w najlepszym stanie. W jednym zreperowano dach i wypompowano wodę ze środka. Drugi nadal poddany jest niekorzystnym wpływom pogody. Kilkanaście lat temu Miejski Okręgowy Zakład Gazownictwa przekazał obie rotundy Fundacji "Wystawa >>Warszawa Walczy 1939-45<<", która chciała urządzić tu ekspozycję. Pomysł rozbił się o brak pieniędzy. W 1995 roku właścicielem budynków została firma Juma, która w niewielkim stopniu konserwuje zabytek. Każdy, kto tu zajrzy, odnosi wrażenie, że to miejsce zapomniane. Trawa zarasta większą część działki. Być może wszystko wkrótce się zmieni. Andrzej Wajda propaguje pomysł wolskiej panoramy w galerii Kordegarda, w ramach wystawy "Trzy projekty". Przedstawia tam plany architektonicznych przedsięwzięć w trzech miastach - w Gdyni miałby powstać ruchomy pomnik patriotyczny w kształcie orła wynurzającego się z wody, w Krakowie - witraże Wyspiańskiego miałyby być wkomponowanie w gmach Miejskiego Ośrodka Informacji, a w Warszawie właśnie w budynkach starej gazowni miałaby się znaleźć panorama Powstania Warszawskiego. Panorama miałaby pokazać Powstanie Warszawskie w sposób nowatorski. Jej najważniejszą część stanowiłaby czteropiętrowa konstrukcja nadburzonej kamienicy z windą, dowożącą zwiedzających na górny taras. - Z niego widz mógłby dostrzec sytuację militarną całej powstańczej Warszawy, aż po odległe dzielnice, gdyż na wewnętrznej ścianie zbiornika umieszczone ma być gigantyczne malowidło, przedstawiające ten rozległy krajobraz, nad którym powiewać ma powstańcza flaga wystrzępiona przez kule - wyjaśniał Andrzej Wajda w opisie załączonym do prezentowanych szkiców i makiety. Potem, jak widać na makiecie ustawionej w galerii Kordegarda, zwiedzający schodziłby w dół po spiralnym podeście, oglądając obronę kamienicy, stanowisko obserwacyjne, granatnik, sztab powstańczej jednostki, harcerkę, która przynosi meldunek, a poniżej powstańczą barykadę, dalej niemiecki czołg i miotacz płomieni. Postacie mają być odtworzone w wielką dokładnością. Zwiedzający słyszeliby dźwięki rozmów telefonicznych z powstańczej radiostacji łączącej się z Londynem, a także odgłosy strzałów i wybuchów. Prezes Jumy jest zadowolony z pomysłu. - Będą efekty dźwiękowe i wizualne, dzięki czemu zwiedzający będą ulegać złudzeniu, że są w centrum wydarzeń, że wokół trwa powstanie, że wybuchają bomby, walą się mury, atakują czołgi. Mam nadzieję, że to się uda. Udostępnię na wystawę jeden ze zbiorników - to będzie mój gest wobec historii. Ale nie będę dokładał do utrzymywania muzeum - zastrzega. Jego zdaniem pieniądze na organizację muzeum powinny znaleźć się w budżecie miasta. Podkreśla też, że konieczne jest poparcie społeczne dla takiego przedsięwzięcia. Idea panoramy nie wszystkich przekonała. Są sceptycy. Karol Mórawski, dyrektor Muzeum na Woli, zastanawia się, czy dwie ekspozycje w stolicy o tej samej tematyce są potrzebne - Muzeum Powstania Warszawskiego powstaje już bowiem przy ul. Bielańskiej. - Przeżyłem Powstanie naprawdę i nie chciałbym poznawać go w westernowo-komputerowym układzie. Odwiedzam wystawy i muzea, bo mam możliwość obejrzenia autentycznych pamiątek i zderzenia moich wyobrażeń o epoce z eksponatami, które się zachowały - wyjaśnia. Nie wiadomo jeszcze, ile pieniędzy potrzeba na budowę panoramy w gazowni. Nie ma jeszcze kosztorysów, nie ma też inwestora. Jest jedynie pomysł promowany w Kordegardzie. Optuje za nim Fundacja "Wystawa >>Warszawa Walczy 1939-45<<", która utworzenie muzeum związanego z przebiegiem wojny w Warszawie wpisała sobie do statutu. Jej prezes Wojciech Militz niedawno z dumą oprowadzał prezesa Jumy po wystawie w Kordegardzie. Z radością witał też mistrza: - Dziękujemy za poparcie naszego pomysłu wystawy o Powstaniu i za jej zaprojektowanie - mówił. - Trochę przewróciło mi się w głowie. Jednak kraj, który jest wolny, może pozwolić sobie na marzenia - powiedział na wernisażu Andrzej Wajda, który - choć promuje panoramę - nie jest do końca przekonany, że uda się doprowadzić do jej realizacji. Już bardziej wierzy w to prezes Jumy. Uważa, że Andrzej Wajda, osoba znana, obdarzona ogromnym autorytetem, ma ogromne możliwości również w świecie biznesu. - Budowa mogłaby się zacząć za dwa, trzy lata. Wówczas w drugiej rotundzie urządziłbym nowoczesną salę koncertową ze zmienną akustyką - rozmarza się właściciel rotund. A co, jeśli nie dojdzie do realizacji idei panoramicznej ekspozycji w jego włościach? - Wykorzystam wnętrza na profesjonalne centrum wystawiennicze - zapowiada. [podpis pod fot./rys.] Miejsce na panoramę Powstania Warszawskiego jest naprawdę niesamowite WAW
data publikacji 29 03 2005 powrót do Archiwum >
close