A
A
A
szukaj
wersje językowe Polski English
BIP

Kliknij i otwórz interaktywną mapkę!

Parter >

Antresola >

Piętro >

Hala z Liberatorem >

Podziemia >

Park Wolności >

 

 

 


 

 

  • Wybuch walk w stolicy Polski w sierpniu 1944 roku stanowi olbrzymie zagrożenie nie tylko dla niemieckiej 9. Armii, walczącej z Armią Czerwoną o utrzymanie odcinka środkowej Wisły, otwierającego najkrótszą drogę do Berlina. Zagraża również stabilności całego frontu wschodniego. Warszawa jest w tym czasie najważniejszym węzłem komunikacyjnym, przez który nieprzerwanie płyną na front wschodni tony zaopatrzenia i różnego rodzaju uzupełnień. Siły garnizonu warszawskiego liczą nie więcej niż 20 tys. żołnierzy, są więc zbyt szczupłe, by skutecznie spacyfikować Powstanie. Niemcom niezbędna jest pomoc z zewnątrz, by „zdążyć z Warszawą w wyścigu z bolszewikami”.

 

  • Pierwsze oddziały niemieckie zaczynają napływać do miasta już 3 i 4 sierpnia. Sukcesywnie wzmacniane jednostki, skupione w Korpsgruppe gen. Ericha von dem Bacha, w szczytowym okresie osiągają liczebność niemal 50 tys. żołnierzy. Wehrmacht wspierają siły policyjne, SS oraz jednostki kolaboranckie, złożone z Rosjan, Ukraińców, Łotyszy, Litwinów, Azerów, a także, przychylnych Powstańcom, Węgrów. Dowództwo niemieckie rzuca do walki wszystkie możliwe środki techniczne, wykorzystując m.in. nowoczesne moździerze rakietowe kalibru 380 mm, wyrzutnie rakietowe z pociskami zapalającymi i burzącymi, nazywane przez warszawiaków, ze względu na wydawany dźwięk, „krowami” lub „szafami”. W trakcie dwóch miesięcy walk dużą rolę zarówno w walce z Powstańcami, jak i w niszczeniu miasta odgrywa lotnictwo niemieckie, wykonując ponad 1400 lotów bojowych. Najpotężniejszą jednak bronią, użytą do zdławienia polskiego oporu, jest samobieżny moździerz oblężniczy Karl-Morser Gerät 040 – „Ziu” kaliber 600 mm, którego pociski niszczą z łatwością nawet kilkupiętrowe kamienice. Zarówno Powstańców, jak i ludność cywilną niezwykle skutecznie nękają też niemieccy strzelcy wyborowi, nazywani „gołębiarzami”. Dzięki karabinom snajperskim, takim jak znajdujący się w gablocie, sieją śmierć na ulicach Warszawy.

 

  • Mimo tak ogromnej przewagi wroga, przez 63 dni Powstańcy stawiają heroiczny opór, zadając nieprzyjacielowi poważne straty. Przyrównując walki w Warszawie do innych bitew II wojny światowej należy zaznaczyć, że słabo uzbrojeni Powstańcy bronili się niemal dwa razy dłużej niż doskonale uzbrojone wojska francuskie w kampanii z 1940 roku. Historycy wojskowości przyrównują Powstanie Warszawskie do walk, jakie toczono o Stalingrad czy Berlin, straty wojsk niemieckich bowiem, poniesione w stolicy Polski w 1944 roku, według raportu von dem Bacha – wynoszą 10 tys. zabitych, 7 tys. zaginionych oraz 15 tys. rannych. Większe ofiary Niemcy ponosili tylko na froncie wschodnim...

 

  • Niemiecka propaganda z opóźnieniem podejmuje temat Powstania Warszawskiego. W tygodniowych kronikach filmowych ukazuje się pięć relacji z walk. W ich treści dominują niemieckie sukcesy i powstańcze klęski. Filmowcy epatują zdjęciami zniszczeń. Ludność cywilną zaliczają do ofiar, których jedynym ratunkiem może być ewakuacja z miasta. Obrazy walk i zniszczeń uzupełnia podkład muzyczny, niemal wyłącznie w rytmie marszowym. Niemieccy dokumentaliści lansują tezę, że „Warszawa stała się symbolem oszustwa dokonanego wobec walczącego narodu przez Anglosasów”.

 


EKSPONATY:

 

  • Mauser 98k z lunetą ZF 39 – karabin niemieckiego strzelca wyborowego. Na ulicach powstańczej Warszawy pojawiły się ostrzeżenia przed zaczajonymi na dachach kamienic „gołębiarzami”.

 

  • Niemieckie odznaczenie jest niezwykłym eksponatem. Przyznawano je Niemcom szczególnie zasłużonym w napaści na Polskę we wrześniu 1939 roku. Przestrzelony krzyż brązowy z Mieczami, dar jednego z Powstańców, Stefana Spinka, dla Muzeum, nosi dumnie jeden z esesmanów. Po kilku latach ginie od kuli podczas walk o gmach PAST-y. Historia zatacza koło…

 

  • Dziennik, prowadzony w czasie Powstania przez ośmioletniego Jerzego Arcta z Sadyby, dar Haliny Arctowej. Karty dziennika oddają w pełni codzienne życie dziecka w ogniu walk. Ostatnie słowa: „Lecz o barbarzyństwie Niemców nie wolno nam zapomnieć. Nigdy! Nigdy!”, napisane tuż po wojnie, stanowią poruszające memento dla kolejnych pokoleń...

 


POSTACIE:

 

  • Hans Frank - urodzony w roku 1900 polityk, adwokat, Sa-mann. W 1923 wstępuje do NSDAP i S.A., w Monachium bierze udział w puczu, zorganizowanym przez Hitlera. Po nieudanej próbie przewrotu ucieka do Austrii. Wraca do Niemiec w 1924, staje przed sądem jako uczestnik puczu. Od 1926 jest obrońcą Hitlera i jego popleczników w procesach sądowych. Od 1927 jest głównym prawnikiem NSDAP. Od 1930 wchodzi w skład Reichstagu. W latach 1930-1942 kieruje wydziałem prawnym swojej partii. W 1933 roku sprawuje m.in. funkcję ministra sprawiedliwości Bawarii, zakłada Akademię Prawa Niemieckiego, której przewodniczy do roku 1941. W 1934 obejmuje urząd ministra sprawiedliwości Rzeszy, który sprawuje do 1939. Od 1939 roku jest Generalnym Gubernatorem w okupowanej Polsce. Osobiście interweniuje w sprawie skierowania odpowiednich sił do stłumienia Powstania. Jego prowadzony skrupulatnie „dziennik” staje się materiałem dowodowym w procesie norymberskim. Skazany na karę śmierci przez powieszenie i stracony w 1946 roku.

 

close