A
A
A
szukaj
wersje językowe Polski English

 

 

  • Niemieckie Formacje. Do zwalczania Powstania Niemcy kierują znajdujący się w mieście garnizon oraz specjalnie powołaną Korpsgruppe. Po reorganizacji ich siły składają się z trzech dywizji pod dowództwem generałów Reinefartha, Stahela i Rohra. Liczą one ok. 25 tys. ludzi. Artylerzyści, pancerniacy i saperzy rekrutują się z Wehrmachtu. Wspierają ich policjanci i żołnierze Waffen SS, ponadto lotnicy z Luftwaffe oraz frontowe jednostki piechoty. Do struktur SS należą oddziały kryminalistów i wschodnie jednostki kolaboranckie. Te ostatnie wyróżniają się szczególnym okrucieństwem w walce.

 

 

  • "Gołębiarze". Niemcy stosują różne metody walki, często podstępne. W Powstaniu wprowadzają do walki snajperów – strzelców wyborowych, atakujących z ukrycia. Zajmują oni stanowiska na strychach i dachach kamienic. Strzelają do Powstańców i ludności cywilnej. Warszawiacy nazywają ich „gołębiarzami”. Specjalne jednostki powstańcze zajmują się tropieniem, wykrywaniem i likwidacją snajperów. W rejonach najbardziej zagrożonych kulami „gołębiarzy” pojawiają się tablice ostrzegawcze.


 

  • Rzeź Woli. Eksterminacja mieszkańców Woli trwa od tzw. czarnej soboty 5 sierpnia do 7 sierpnia. Jej celem jest sterroryzowanie ludności cywilnej i złamanie oporu Powstańców. Ofiarą masowych egzekucji pada ok. czterdziestu tysięcy osób, rozstrzeliwanych w różnych punktach dzielnicy. Ciała ofiar są palone. Rzeź kończy rozkaz Hitlera, nakazujący wysyłanie tych, których jeszcze nie zamordowano, do obozów koncentracyjnych lub do pracy przymusowej.

 

 

  • Niemcy a Konwencja Genewska. Konwencja Genewska z 1929 roku stanowi, że uczestnicy działań zbrojnych, wyłączeni z walki wskutek zranień lub choroby - jeżeli nie podejmują wrogich działań - powinni być traktowani w sposób humanitarny. Niemcy jednak bez pardonu mordują Powstańców jako „bandytów i terrorystów”. Podobny los spotyka 2 września pacjentów największego staromiejskiego szpitala powstańczego przy ul. Długiej 7. SS-mani pod wodzą Hauptsturmführera Kotschke zdobywają gmach. Nakazują opuścić go personelowi i lżej rannym. Pozostałych, ok. 300 pacjentów, mordują.


 

  • Niemieckie "Krowy" nad Warszawą. Niemcy w walce z Powstańcami używają ciężkich wyrzutni rakietowych, zwanych przez warszawiaków „szafami” lub „krowami”, z uwagi na charakterystyczny dźwięk startujących pocisków. „Krowy” miotają rakietowe pociski burzące i zapalające. Ostrzał zaczynają pociski burzące, które zabijają samą siłą podmuchu. Ludzie znajdujący się w polu rażenia pocisków zapalających zamieniają się w „żywe pochodnie”, oblepione mieszanką zapalającą. „Krowy” powodują ogromne zniszczenia w zabudowie oraz straty w ludziach. Na ulicach Warszawy pojawiają się plakaty ostrzegające przed nimi.
close